Dziewczyna z malinką

Autor: Michał Krawiel, Gatunek: Proza, Dodano: 16 czerwca 2011, 12:26:05, Tagi:  krawiel emo rozpierdol

Po drugiej stronie są wszyscy. Ja przedzielony od nich blatem o szerokości około czterdziestu centymetrów. Drewnianym. Jestem zaminowany cały. Wszędzie mam podłożone ładunki wybuchowe. Mnóstwo nitrogliceryny teraz płynie w mojej krwi. Oczy napęczniałe są. Prawie wychodzą z orbit. Patrzę przed siebie i widzę ulicę i jak się ściemnia. Boję się wyjść na fajkę, bo mogę rozpierdolić wybuchem pół miasta. Oni o tym nie wiedzę i naprawdę to chyba mnie teraz nie doceniają. Nie znają poziomu mojej mizantropii i mizoginizmu w stosunku do kilku kobiet w tym kraju. Dlaczego dzisiaj nic nie mówisz, pyta mnie ktoś. Bo nie, bo nie mam ochoty, bo jak się odezwę to wypierdolę dziurę w ścianie i zawali się na was kamienica-tak myślę. Nie odpowiadam. Idę na zaplecze i tam strasznie mocno przyciskając palec wskazujący do myszki otwieram przeglądarkę. Oglądam smutne klipy, żeby się na chwilę uspokoić. Nie wypiję teraz piwa, bo reakcja chemiczna może zamienić mnie w zbiornik napalmu i małe uderzenie o coś może spowodować ogromną tragedię.

Zamykam nad ranem. Sam już i cisza i spokój. Dostaję smsa i następuje wybuch. Wszystko się zaczyna. Nie ma straży pożarnej, bo nie ma sensu. Nie ma co zbierać.

Jest poniedziałek i w poniedziałek najczęściej śpię do godziny dwunastej. Najczęściej wstaje powoli i jestem cały przepocony. Najczęściej przez noc wypijam całą butelkę coli. Najczęściej.

 

Pocisz się. Na pewno się pocisz, bo to jest najcieplejszy dzień od wielu tygodni. Ja stoję przed lustrem i patrzę na to jak teraz wyglądam. Stoję nago. Jest tak ciepło że wszystko się klei. Najbardziej klejący dzień w roku, noc będzie taka sama. Puszczam bardzo emocjonalne piosenki i wiem, że coś się wydarzy. Pocisz się tak samo mocno jak ja. Otwieram balkon i otwieram wszystkie okna. Chcę zrobić przeciąg, żeby wzniecić większy ogień.

 

Znaliśmy się dwa tygodnie. Od czasu kiedy spędziliśmy noc plaży, chodziłam non stop podniecona. Przez Ciebie.

 

Pogańskie święta wszystkie są tak seksowne, że najlepiej jest w nie tylko się pierdolić. Katolickie są zbyt wystawne. Nie jest za fajnie robić to w kościele, bo posadzka jest zbyt zimna. Pogańskie są idealne wszystkie przesilenia i czysty żywy ogień. Zostaliśmy wyznawcami neopoganizmu, choć nawet nie znamy żadnych bożków. Poza tymi na naszym ciele jak piersi czy narządy płciowe, którym należy oddawać zawsze cześć. Ssać je i pieścić.

 

Cześć. Nie odpowiada. Cześć. Nie odpowiada. Cześć. Patrzy. Cześć. Idzie. Trochę to wszystko głupie i trochę na wyrost. Bez większego sensu w zasadzie, tak się nie pierdolić, mimo tego-że się chce. Dlatego właśnie trzeba zrobić coś naprawdę zajebistego, takiego zamiatającego wszystkich i wszystko. Dokładnie, ale nie pod dywan. Opowiem tobie teraz coś na ucho, smutne to będzie. Ale będzie też podniecające. Znasz takie typy relacji międzyludzkich, że wiadomo od początku, że będzie zupełnie inaczej niż wcześniej. To tak jak patrzysz na biały proszek i wiesz, że to nie będzie działało jak wódka. To tak, że jak Punisher ma czaszkę na kombinezonie, to oznacza tylko tyle, że będzie ostrzej niż w przypadku Spidermana. Takie story właśnie mam dla ciebie w ten gorący dzień. Co byś zrobiła gdybyś była facetem i poznała w najgorętszy dzień w roku dziewczynę z malinką na szyi? Dodam, że byłoby to po wielkiej ulewie i burzy z piorunami. No właśnie, są znaki niekoniecznie na niebie i czasami je ignorujemy. Ignorowanie fatalizmu jest tak cholernie młodzieżowe. Noł fjuczer pank rok, co? No i oni się tak spotykają, a później zaczyna się najważniejsze w tym wszystkim.

 

Z dołu, wyniosłeś mnie do góry i tak już zostałam. Może nie byliśmy jacyś niesamowicie zgrani ale pierwszy seks z tobą przyniósł mi orgazm, pamiętam do dziś. Powolny, długi orgazm

 

Tu właśnie się zaczyna zabawa, bo nie wiem jak to wygląda u ciebie, ale oni jak zwierzęta. Wyobraź sobie to, że jesteś rekinem. Płyniesz i nagle czujesz krew i atakujesz. Czyste bycie drapieżnikiem.

 

Na pewno się pocisz i kropelki potu zatrzymują się na twoim owłosionym torsie, bo to najcieplejszy dzień w roku. Ja leżę w łóżku i czuję jak mój pot wsiąka w prześcieradło. Ty pocisz się równie mocno, a może nawet jeszcze bardziej. Podobno mężczyźni mają w swoim organizmie więcej wody, więc jest to jakiś powód. Lubię obserwować twoje nogi. Sama nie wiem dlaczego, może to przez włosy na nich.

 

Słuchaj mnie i mi nie przerywaj. Siedź po tej swojej drugiej stronie, ale nic nie mów. Chłoń historię którą usłyszałam, bo może coś z tego wyciągniesz dla siebie. To jest historia o tym, że magnesy straszne. Najstraszniejsze w zasadzie ze wszystkiego, bo jak mówiłam straszne z nich zwierzęta były, ale ogólnie jakiś mentalny rozkład się nie zatrzymał i co dalej było? Możesz zgadywać, albo i nie. To za proste będzie. No później się rozstali, ale jakoś tak nie potrafili do końca i dobrze. Nawet inne układy i wielokąty tylko to wszystko pogłębiały. Nadal byli jak zwierzęta, tylko teraz dwoją się i troją.

 

Teraz przestań mnie słuchać i mnie pocałuj. Chwytam ciebie za głowę i brutalnie przyciągam. Bronisz się ułamek sekundy, tak dla zasady. W końcu nie jesteś wolna. Skończmy z tym głupim dystansem, po prostu wejdź na mnie i zacznijmy się pocić właśnie tak, a nie jakieś stanie przed lustrem. Czy prześcieradło.

 

Komentarze (3)

    • K B
    • 16 czerwca 2011, 13:58:19

    Ale to się czyta, ale podeszło, ale to było dobre ;)

  • Bene.

  • Świetne, mocne, obrazowe:)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się